en
POLECAMYDotknij Gotyku w Toruniu
POLECAMYZrób samodzielnie pierniki
POLECAMYZWIEDŹ TORUŃ Z KUFLEM PIWA!
POLECAMYPOZNAJ WIELKĄ TWIERDZĘ TORUŃ

Toruńskie zegary

Najstarszymi zegarami na świecie były znane od starożytności zegary słoneczne (gnomony), wskazujące czas za pomocą cienia rzucanego przez nieruchomą wskazówkę na powierzchnię tarczy z podziałką godzinową. W średniowieczu konstruowano zegary słoneczne przenośne oraz monumentalne, często zdobione dekoracją plastyczną. Od XVI wieku zegary słoneczne były częstym elementem dekoracyjno-użytkowym w ogrodach.
W starożytności oraz średniowieczu używano tzw. zegarów ogniowych w postaci świec i lampek oliwnych (miarą czasu był opadający w zbiorniku poziom oliwy).

Za wynalazcę zegara mechanicznego uważany jest uczony chiński Liang Lingzan (724 r.), a wg innych źródeł - Gerbert z Aurillac, francuski matematyk i astronom (od 999 roku papież Sylwester II). Wczesne zegary mechaniczne były zegarami wieżowymi, wybijały godziny i miały tylko jedną wskazówkę - godzinową.
Wg zachowanych dokumentów pisanych na obecnych ziemiach polskich pierwsze zegary mechaniczne (wskazujące i wybijające godziny) miały miasta: Wrocław i Toruń (1386 r.), Gniezno (1414 r.), a nieco później Gdańsk, Kraków i Warszawa.

Wczesne zegary domowe (XV-XVIII w.) przeważnie miały obudowę ażurową, ukazującą mechanizm. Zegary mechaniczne noszone zaczął konstruować około 1510 roku w Norymberdze P. Henlein (wg innych źródeł około 1518 roku francuz J. Couldray). W XVI-XVIII wieku popularne były tzw. pektoraliki, noszone na szyi lub u pasa, mające różne kształty (np. czaszki, krzyża, muszli). Były one często arcydziełami sztuki zdobniczej.
Pojawiły się też wówczas kaflowe zegary stołowe z poziomą tarczą (głównie z Polsce, a najważniejszymi ośrodkami tego zegarmistrzostwa były Gdańsk, Kraków i Toruń) oraz zegary stojące (głównie we Francji, Anglii i Niemczech).

W XVII wieku Toruń był znaczącym ośrodkiem sztuki zegarmistrzowskiej (więcej o tym tutaj). W tym czasie znanych było 9 mistrzów. Tworzyli oni zegary kaflowe i później szafowe. Dzisiaj przykłady takich wyrobów można oglądać na wystawach stałych w Ratuszu Staromiejskim. Nie ma jednak odrębnej ekspozycji poświęconej czasomierzom, a te z egzemplarzy, które są wystawione znajdują się na innych wystawach.

 

Zegar na wieży ratuszowej

Pierwszy zegar na Ratuszu Staromiejskim powstał prawdopodobnie niedługo po 1385 roku, kiedy ukończono nadbudowę wieży do wysokości obecnej. Najstarsze przekazy świadczące o istnieniu zegara wieżowego pochodzą z pierwszej połowy XV wieku i dotyczą jego naprawy, dokonanej w 1415 roku i w 1417 roku przez mistrza Leystera. Jest to pierwsze znane nazwisko toruńskiego zegarmistrza.
W 1532 roku zlecono niejakiemu Fabianowi Pappelbornowi wykonanie nowego czasomierza, który został zniszczony w czasie pożaru Ratusza podczas szwedzkiego oblężenia miasta w 1703 roku. Oblężenie to było największą katastrofą dla substancji zabytkowej Torunia, gdyż żadna wojna wcześniej ani później nie dokonała tak wielkich zniszczeń.
Dopiero 23 lata później, tj. w 1726 roku miasto było stać na wykonanie nowego zegara wieżowego i to etapami, w miarę posiadanych środków. Zadanie powierzono Abrahamowi Willowi, który najpierw skonstruował mechanizm, a dopiero w drugiej kolejności tarcze i ornamenty. Roboty te ukończył w 1728 roku.
Dzwony zegarowe - godzinowy i minutowy - powstały w pracowni słynnego ludwisarza gdańskiego, Michaela Wittwercka. Istnieją one do dziś, w przeciwieństwie do mechanizmu zegarowego Willa, którego losy nie są znane.

Obecnie pracujący na wieży mechanizm jest nakręcany silnikiem elektrycznym i został wykonany prawdopodobnie na przełomie XIX i XX wieku. Napisy wyryte w blasze miedzianej oraz warstwie złota świadczą o wykonaniu w 1897 roku nowych elementów metalowych przez mistrza blacharskiego, R. Schulza z uczniami oraz ich zabezpieczeniu w 1897 roku przez zespół zegarmistrza A. Żehorna. Z tego roku pochodzą obecne wskazówki.

Średnica tarczy zegara ratuszowego wynosi 3,5 m, a duża wskazówka mierzy 2,1 m. Cyfry i koliste obręcze tarcz wykonane są z brązu o grubości 3 mm. Pokryte są płatkami 24-karatowego złota oraz zabezpieczone żywicami.

W dawnym mieście zegar wieżowy spełniał nie tylko praktyczny cel informowania o porze dnia, lecz stanowił także przypomnienie, że stąd, z Ratusza, kieruje się życiem miejskim. Dźwięk dzwonów regulował życie w średniowiecznym mieście; dzwony obwieszczały początek i koniec dnia pracy, porę wygaszania ognia, wyznaczały czas trwania targu, wzywały rajców na narady (pierwsza wzmianka o tym pochodzi z 1402 roku), wreszcie biły na trwogę w przypadku pożaru lub zbliżania się nieprzyjaciela, czy też radośnie witały wjeżdżających do miasta królów. Przy pomocy sygnalizacji chorągiewkami utrzymywano kontakt z bramami miejskimi.
 
 

Digitus Dei na wieży katedralnej

Jest to osobliwy zegar, znajdujący się na wieży katedralnej, na jej południowej stronie. Został wykonany najprawdopodobniej w 1433 roku (choć nikt nie potrafi dokładnie określić daty powstania), tj. po zakończeniu prac przy budowie wieży, i szczęśliwie zachował się do dziś.
Nazwa jego (łac. Digitus Dei - pol. Palec Boży) pochodzi od znajdującej się tu tylko jednej wskazówki - godzinowej, zakończonej dłonią z palcem wskazującym na godzinę. Zegar nie pokazuje więc dokładnie minut.
Tarcza zegara skierowana jest w stronę Wisły nieprzypadkowo. Zegar służyć miał przede wszystkim regulacji toku życia na rzece i nabrzeżu portowym, a popularny był też wśród braci flisaczej docierającej do Torunia rzeką. Stąd też jego inna nazwa -  "zegar flisaczy". Dla pozostałej części miasta przeznaczony był zegar na czterech ścianach wieży ratuszowej.

Toruński Digitus Dei to druga największa historyczna tarcza zegarowa w Polsce (prawie 5 m średnicy, 300 kg wagi). Pierwsza to tarcza z gdańskiego Kościoła Mariackiego, trzeci co do wielkości zegar zawisł na krakowskiej wieży ratuszowej.  

Zegar powiązany jest (choćby nazwą) ze znajdującym się również na wieży katedralnej dzwonem Tuba Dei (pol. Trąba Boża). Jest to wielki, ponad 7-tonowy dzwon, największy średniowieczny dzwon w Polsce, przez długie stulecia największy po krakowskim "Zygmuncie". I zegar i dzwon są arcydziełami średniowiecznego rzemiosła artystycznego i świadczą o ówczesnej potędze Torunia, a dziś jego wielowiekowej tradycji. Wokół ich niezwykłej formy i wdzięcznych imion osnuto przez wieki wiele legend.
Więcej tutaj
i

Zegary słoneczne

Warto wspomnieć o jeszcze jednym zegarze, dziś nieistniejącym.
Był to zegar słoneczny znajdujący się na południowej elewacji Kościoła Świętojańskiego, na drugiej od wschodu przyporze. Dziś przypomina o nim jedynie nieczytelny płat tynku, ponoć jeszcze stosunkowo niedawno tkwiła tam wskazówka rzucająca cień. Niestety nie pozostało więc już prawie nic po tym zegarze, a tym bardziej jest szkoda, że tradycja przypisywała go autorstwu samego Mikołaja Kopernika.

Dzisiaj zegary słoneczne w Toruniu znajdują się m.in.:
- kamienica przy ul. Łaziennej 2 (zegar na fasadzie od strony Bulwaru Filadelfijskiego; fotografia po lewej), lata 60. XX w., proj. Lech Popielewski; na tarczy m.in. znaki zodiaku,
- aula Uniwersytetu Mikołaja Kopernika (zegar na fasadzie od strony ul. Gagarina), 1973 r. >>>
- na fasadzie jednej z kamienic przy ul. Św. Katarzyny, XIX w. na Nowym Mieście.

 

Zegar astronomiczny Düringera

Zegar został wykonany w latach 1464-1470 przez Hansa Düringera z Torunia dla Kościoła Mariackiego w Gdańsku. Pokazuje nie tylko godziny, ale także dni, daty świąt ruchomych i fazy księżyca. W południe w górnej jego części ukazuje się mechaniczny korowód postaci z Adamem i Ewą, apostołami, Trzema Królami i Śmiercią.
Zegar jest niezwykłą atrakcją Kościoła i całego Gdańska i wzbudza szczególne zainteresowanie turystów.

Toruńczyk, Hans Düringer, do Gdańska przyjechał skuszony niezwykłą propozycją władz miejskich.
Mistrzowi zaproponowano budowę w Kościele NMP zegara astronomicznego według koncepcji unikatowej w całym znanym ówczesnym świecie. I rzeczywiście niedługo potem rozpoczęto budowę monumentalnego zegara. W tym czasie zegarmistrz utrzymywany był przez parafię Kościoła Mariackiego, później od władz miejskich otrzymał kamieniczkę przy ul. Św. Ducha.

Budowa zegara trwała 6 lat (1464-1470). W rezultacie powstała trzypiętrowa konstrukcja o wysokości 13 m, której dolne piętro mieści mechanizm pokazujący daty świąt ruchomych oraz aktualne każdego dnia znaki zodiaku, środkowy poziom umożliwia odczytanie przebiegu wszystkich znanych ówcześnie planet i faz księżyca, wreszcie piętro trzecie pokazywało porę dnia. Całość uzupełniona jest prawdziwą defiladą figur apostołów, ukazujących się na górnej galeryjce dwukrotnie w ciągu doby.
Budowa okazałego zegara wymagała doskonałej znajomości matematyki, astronomii i praw mechaniki, zatem toruński mistrz wykazał się godnym najwyższego uznania geniuszem.

Legenda głosi, że niedługo po ukończeniu budowy Rada Miejska nakazała oślepić mistrza, tak aby nie mógł w innym mieście wybudować porównywalnego dzieła. Skrzywdzony Hans Düringer uszkodził mechanizm, po czym odebrał sobie życie rzucając się ze szczytu 13-metrowej konstrukcji na kamienną posadzkę kościoła.
Od tej pory nad Zegarem Astronomicznym ciążyć miała klątwa skutecznie uniemożliwiająca odbudowę urządzenia.
W XVI stuleciu skomplikowane urządzenie zaprzestało pracowitego odmierzania czasu. Próby uruchomienia konstrukcji podejmowano kilkakrotnie, za każdym razem bez powodzenia, co ugruntowało legendarne przekonanie o klątwie mistrza Düringera. Renesansowa czy oświeceniowa nauka z pewnością górowały nad średniowieczną znajomością praw rządzących światem, w tym jednak przypadku najlepsi konstruktorzy daremnie trudzili się naprawą zegara. Tym większy szacunek należy się toruńskiemu mistrzowi, którego dzieło od długich wieków stanowi fenomen i zagadkę.

Pod koniec II wojny światowej zegar został rozebrany i ukryty przed zniszczeniem. Dopiero w 1983 roku zawiązał się społeczny komitet odbudowy zegara. Z rozebranego zegara odzyskano znaczną część elementów, które posłużyły do odtworzenia tego niezwykłego zabytku.

Inne zegary

Znaczną kolekcję zegarów wytworzonych m.in. w toruńskich warsztatach rzemieślniczych gromadzi Muzeum Okręgowe. Na wystawach stałych eksponowane są zegary stołowe (tzw. kaflowe), ścienne oraz podłogowe zegary szafowe.

Na wystawie "Dawny Toruń. Historia i rzemiosło artystyczne 1233-1793" w Ratuszu Staromiejskim oglądać można m.in. XVIII-wieczne zegary kaflowe, wykonane przez Abrahama Willa i Juliusa Huntenburga. Reprezentują one formę i zdobnictwo charakterystyczne dla tego typu zegarów, w których zwykle najefektowniej zdobiona była tylna płyta mechanizmu z ażurowym, często grawerowanym kokiem z obuchem młoteczka do dzwonka w formie np. głowy zwierzęcia.
Jednym z ciekawszych zegarów zachowanych w zbiorach muzealnych jest zegar ścienny talerzowy z wahadłem przedtarczowym Johanna Gottlieba Thyma, zdobiony malowaną sceną Zwiastowania.

W okresie baroku w Toruniu wykonywane były też popularne podłogowe zegary szafowe. Jeden z nich (wg Johana Christiana Logana) w formie bogato zdobionej techniką intarsji szafy oglądać można na tejże samej wystawie. W dolnej części korpusu zegara intarsja w postaci popiersia mężczyzny w antycznych szatach, z wieńcem laurowym na głowie; na drzwiach popiersie kobiety we współczesnym kapeluszu oraz popiersie kobiety we współczesnym stroju i fryzurze. W górnej części tarczy tego zegara widnieje okrągły medalion z herbem Torunia.

Ciekawy intarsjowany zegar szafowy z drugiej połowy XVIII wieku (wg Juliusa Huntenburga) znajduje się też w Sali Królewskiej Ratusza Staromiejskiego. Szafa ozdobiona jest bogatą intarsją z przedstawieniami alegorii, odnoszącej się zapewne do roli zegara jako przyrządu mierzącego czas. Jest tu więc alegoria Wiary z atrybutami w postaci krzyża i otwartej księgi, a w głównym korpusie u góry i u dołu dwa identyczne popiersia kobiece na rokokowych cokołach. Między nimi, pośrodku siedząca postać alegoryczna kobieca. Z obu jej stron dwa wysokie postumenty. Z lewej, na postumencie ozdobionym kwiatami popiersie kobiety z klepsydrą na głowie, na klepsydrze siedzący gołąbek. Na postumencie prawym czaszka ludzka i dwa skrzyżowane piszczele oraz klepsydra, na której siedzi sowa. Siedząca kobieta wskazuje jedną dłonią na gołąbka, a drugą na zaćmione słońce widoczne z prawej ponad sową. W szczycie tarczy tego zegara znajduje się plakieta z herbem Torunia na tle bujnego ornamentu.
Data publikacji: 30-10-2010
 
drukuj  poleć artykuł
Ostatnia modyfikacja 25-09-2017 10:46
Booking.com

Twoja wycieczka

W Twojej wycieczce znajdują się miejsca:

    Sonda

    Które miejsca w okolicy planujesz odwiedzić będąc w Toruniu (max 3):