en
POLECAMYDotknij Gotyku w Toruniu
POLECAMYZrób samodzielnie pierniki
POLECAMYZWIEDŹ TORUŃ Z KUFLEM PIWA!
POLECAMYPOZNAJ WIELKĄ TWIERDZĘ TORUŃ

Apteka Królewska zamknięta po 622 latach

Arkadiusz Skonieczny, Gazeta Wyborcza Toruń, 16-05-2012

Ostatnio na łamach "Gazety" czytaliśmy dwie wypowiedzi o nostalgii i żalu za sklepem nabiałowym Kefirek. Podniosła się tęsknota za zamkniętym właśnie punktem działającym kilkadziesiąt lat. Chciałbym natomiast zwrócić uwagę na sprawę trochę poważniejszą, dłuższą, bo kilkusetletnią, zniszczoną - też niedawno - tradycję toruńską.

W ub r. po ponad 622 latach nieprzerwanego istnienia zamknięta została najstarsza w Toruniu i jedna z najstarszych aptek w Europie - Apteka Królewska na Rynku Staromiejskim. Jedni powiedzą: koleje losu (nawet mimo woli ostatniej właścicielki zachowania historycznej apteki!), decyzja biznesowa, sentymenty na bok tam, gdzie w grę wchodzą dziesiątki milionów złotych, itp. Ale z drugiej strony Apteka Królewska była dziedzictwem i historią Torunia, a więc wartością tego miasta samą w sobie. Była szczegółem, który składa się na całość, szczegółem, który decyduje o wizerunku i charakterze całości. A każdy szanujący się podmiot dba o swoje tradycje i spuściznę, bo to dodaje splendoru.

Apteka Królewska była takim samym dziedzictwem jak inne obiekty historyczne, jak cały obszar zespołu staromiejskiego, będący częścią światowego dziedzictwa kulturowego UNESCO, a więc znajdujący się pod ochroną. Co ważniejsze - wartość polegała na fakcie, że była to najstarsza nieprzerwanie działająca apteka na ziemiach polskich, jedna z najstarszych w Europie i żadne polskie miasto nie mogło poszczycić się takim unikatem! Nikt w Toruniu nie potrafił docenić tego faktu, nikt nie wysilił się, by w jakikolwiek sposób zadbać o zachowanie tej toruńskiej wyjątkowości i tradycji, tego unikatu na skalę europejską.

Zamknięcie Apteki Królewskiej nie obeszło nikogo we władzach miasta - o likwidacji elementu dziedzictwa i tradycji toruńskiej nie zająknął się publicznie w żadnej formie ani prezydent miasta, ani podległy mu miejski konserwator zabytków, ani Biuro Toruńskiego Centrum Miasta (po co jest to Biuro?), ani To-Mi-To... Nikt nie poczuł się odpowiedzialny za dorobek naszego miasta i jego wkład w historię ogólną. Nie ma wytłumaczenia, że to własność prywatna, bo to było dobro wspólne, to był jeden z elementów tożsamości miasta i jego toruńskości, na tyle wrosły w historię Torunia, na tyle unikatowy, że godny szczególnej ochrony i zabiegów o zachowanie. Gdyby w Krakowie zamknąć słynnego Wierzynka; przeszłoby to bez echa jak w Toruniu?

 Bierna postawa i indolencja przyczyniła się do zniszczenia jednej z wyjątkowych i udokumentowanych tradycji toruńskich. To kolejny przykład, że w Toruniu - w przeciwieństwie do innych miast - nie ma świadomości, nie dba się o zachowanie dziedzictwa i jego szczegółów, tym cenniejszych, że unikatowych i oryginalnych.

 Inną sprawą jest to, że Toruń mający tak bogate tradycje aptekarskie, nie ma nawet muzeum temu poświęconego. Mają je miasta o znikomych - w porównaniu z toruńskimi - tradycjach farmaceutycznych, a w Toruniu do tej pory nikt nie wysunął takiego pomysłu: ani środowisko muzealników, ani historyków, ani samorządowców.

Można - mając oczywiście wolę - stworzyć w Toruniu np. muzeum-aptekę średniowieczną, na wzór tej w Tallinie. Tam do dziś funkcjonuje XIV-wieczna (a więc równie leciwa jak toruńska) Apteka Magistracka, oferująca specyfiki przygotowane na wzór dawnych receptur, sprzedawcy ubrani są w stroje nawiązujące do średniowiecznych, a na półkach i gablotach eksponuje się historyczne utensylia. Podobnie we Wrocławiu, w kamienicy przy Kurzym Targu 4, w której apteka funkcjonowała od drugiej połowy XIII w. dziś działa Muzeum Farmacji. Tam, gdzie jest świadomość i są odpowiedni ludzie, tam można wykorzystać, promować i czerpać zyski ogólne dla miasta. W Toruniu tego nie ma, tożsamość i żywa historia miasta spokojnie znika sobie na naszych oczach.

 Apteka Królewska przetrwała różne systemy polityczne, różne zwierzchności państwowe, okresy konfliktów zbrojnych, okresy nacjonalizacji. Poległa natomiast w czasach, w których dbałość o spuściznę historyczną i zachowanie pamiątek przeszłości jest punktem honoru cywilizacji XXI w. Poległa w epoce, w której władze z prezydentem miasta na czele dumnie chwalą się historią i dziedzictwem Torunia, w okresie szczególnej "ochrony" zabytków Torunia, w mieście objętym najwyższą światową formą ochrony - po 14 latach wpisu na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO.

 W Toruniu mamy jeszcze dużo obiektów, miejsc historycznych i wyjątkowych, których wkrótce może już nie być. Znowu nikogo z ważnych to nie obejdzie?

 

drukuj  poleć artykuł
Komentarze użytkowników (1)
Opolanin, 2016-02-03 13:13:30
Brawo dla was wy Toruńskie ciule...
Dodaj swój komentarz:


:) :| :( :D :o ;) :/ :P :lol: :mad: :rolleyes: :cool:
pozostało znaków:   napisałeś znaków:
Ostatnia modyfikacja 06-02-2015 13:19
Booking.com

Twoja wycieczka

W Twojej wycieczce znajdują się miejsca:

    Sonda

    Które miejsca w okolicy planujesz odwiedzić będąc w Toruniu (max 3):